piątek, 16 września 2016

Czy dzieciaki z Ed Edd & Eddy nie żyją?


Pamiętacie trójkę kumpli, próbujących co odcinek zyskać władzę na podwórku oraz dodatkową kasę na łamiszczęki?  No cóż, według tej teorii – nie żyją.
Tak samo, jak nieżywe są wszystkie dzieciaki na podwórku – piękna Nazz, Rolf, który tęsknił za życiem na wsi czy Jonny chodzący wszędzie ze swoją deską.
Teoria głosi, że osiedle na którym mieszkają bohaterowie to tak naprawdę coś w rodzaju czyśćca – a wszyscy jego mieszkańcy to zmarłe dzieci. To tłumaczyłoby, dlaczego w bajce nie ma w ogóle dorosłych, a o rodzicach można dowiedzieć się tylko z rozmów pomiędzy dzieciakami. Teoria głosi też, że każde z dzieci pochodzi z innego okresu i trafiały one do czyśćca w różnych latach.




Pierwszy był Rolf, który zginął w 1903 roku. Podobno był synem pasterza i gdy kiedyś jeden z byków uwolnił się i próbował uciec, Rolf rzucił się zatrzymać zwierzaka, co skończyło się jego śmiercią. Jako dziecko, Rolf trafił do czyśćca – czyli naszego zaułka, gdzie dzieje się akcja bajki – i był jego pierwszym „lokatorem”.
To tłumaczy kilka rzeczy – dlaczego Rolf jest taki sceptyczny, gdy widzi nową technologię oraz wypowiada się w przestarzały sposób. To także wyjaśnia jego wieczne starania, by zbudować wielką farmę i się nią opiekować – on po prostu w swoim prawdziwym życiu robił to na co dzień.
Drugi był Jonny ze swoją deską. Jego rodzice przeprowadzili się na ziemie, gdzie kiedyś mieszkał Rolf z rodzicami niedługo po jego śmierci. Jonny zawsze był samotny – to dlatego stworzył sobie deskę, którą traktował jak żywą istotę. W 1922 roku Jonny zachorował i niedługo potem zmarł, pokonany przez gruźlicę.
Kolejny był Eddy – urodzony w Nowym Jorku. W 1932 roku przeniósł się do sąsiedztwa – czyli na ziemie Rolfa. Jego rodzina była biedna, więc tak jak w bajce, Eddy wiecznie kombinował jak znaleźć dodatkową kasę. Jeden z jego szalonych planów skończył się dla niego śmiertelnie. Utonął w 1939 w trakcie ucieczki przed dzieciakami z sąsiedztwa, które próbował oszukać. Tak trafił do zaułka – to znaczy czyśćca.


Niedługo później w czyśćcu pojawiło się rodzeństwo – Sara i Ed. Zginęli w 1953 roku w wypadku samochodowym, kiedy to ich mama odwoziła ich do dziadków (ich ojciec zginął w czasie II wojny światowej).
Następna w kolejce była śliczna Nazz – dziecko będące wynikiem miłości dwojga hipisów. Zmarła w 1979 roku, zabita razem z całą rodziną przez seryjnego mordercę. W wyniku tak okropnej śmierci, w czyśćcu kompletnie zapomniała o swojej rodzinie – dlatego jako jedyna spośród dzieci w bajce nigdy nie wspomina o swoich rodzicach i nie dostaje od nich wymyślonych zakazów czy rozkazów.
10 lat później odszedł Edd – za życia tak jak w bajce był bardzo inteligentnym chłopcem, lubiącym naukę oraz eksperymenty. To go zgubiło – odszedł w wyniku eksplozji w czasie jakiegoś doświadczenia, która rozwaliła cały jego dom.

Kevin trafił do czyśćca w 1999 roku. Był z rozbitej, patologicznej rodziny – jego ojciec był agresywny i nadużywał alkoholu, co skończyło się śmiertelnym pobiciem Kevina. Po śmierci chłopak wykreował sobie kompletnie inny obraz swojej rodziny i opisuje ojca jako wspaniałego rodzica, obsypującego go prezentami.

Ostatni w zaułku pojawił się Jimmy – zmarł w 2000 roku na białaczkę. Od zawsze był bardzo chorowity, przez co prawie nie wychodził z domu i nie miał żadnych kolegów i koleżanek.
Mówiąc o tej bajce, nie możemy zapomnieć o Siostrach Ohydkach  – według teorii demonach, które mają torturować osoby będące w czyśćcu.
Dowodem potwierdzającym tą teorię mają być między innymi dziwne kolory skóry wszystkich bohaterów oraz kolory ich języków – które przypominają ubarwienie zwłok. Czasami słyszymy też o rodzicach dzieci, ale gdy widzimy ich postacie możemy zauważyć, że nigdy (przez 5 sezonów) się nie ruszają. Nigdy. Ohydki jako jedyne regularne bohaterki w bajce mają normalne, różowe języki i normalny kolor skóry – taki, jak mają ŻYJĄCY ludzie.
Przygnębiające, co? A teraz obejrzyjcie Edków i spróbujcie o tym nie myśleć.