czwartek, 15 września 2016

Manfredi i Jonson: teoria "śmierci"



Jak wiemy z  odcinka "Pingwin, który mnie kochał" Manfredi i Jonson wcale nie zginęli, lecz mieszkają w
Aqua Parku w Seaville. Jednak pingwiny często mówiły że zginęli na 101 sposobów.



a) Zostali ciężko zranieni, ale nie zabici np: "No Manfredi BYŁ kiedyś słodki, ale po masakrze w Nairobi to już nie."

b) Zostali poświęceni podczas trwania misji "[...] jeśli będę musiał was poświęcić nie zawaham się tak jak Manfriedego i Jonso..."

c) Pingwinie opowiadania o ich śmierci. "[...] Na 6 godzin przed tym, jak zostali znalezieni zasztyletowani z tyłu kasyna."


A oto Teoria

 Dwójka pingwinów często bywała raniona podczas misji, Pewnego razu szóstka pingwinów prowadziła tajną akcje w Seaville. Aby ocalić oddział, Skipper poświecił Manfrediego i Jonsona . Zdobyli jednak później nogę i oko Manfrediego więc pomyśleli, że nie żyją. Skąd wzmianki "Zostało z nich tyle, ile mieści się w małej mydelniczce",  " A nie, bo tak się składa, że ich taka atrapa rozerwała na strzępy!" "Pochowaliśmy to co z nich zostało za pomocą łyżeczek do herbaty.". Skipper nie chciał się przyznać, że poświecił własnych żołnierzy, więc pingwiny umówiły się, że przy reszcie będą wymyślać inne przyczyny śmierci. jednak postanowiły też wykorzystywać wspomnienia ich wypadków, aby osiągnąć swe cele. Manfredi  i Jonson ocaleli, choć ciężko ranni, przez co nie mogli wrócić. Zostali odnalezieni przez ludzi  i umieszczono ich w Aqua Parku. Kiedy Jonson i Manfredi zauważają pingwiny i Doris w na zewnątrz wodnego parku krzyczą  głośno i chcą żeby ich wyciągnać. Niestety czwórtka pingwinów nie zauważa swoich dawnych kolegów z oddziału i odchodzi myśląc nadal, że nie żyją.


Mam nadzieje ze wam się podobała ta  teoria jak dla mnie ma sens i jest całkiem prawdopodobna.Chciałbym wam podziękować za ponad 100 wyświetleń pod moimi postami.Jesteście zajebiści oby tak dalej