sobota, 24 czerwca 2017

Historia Z Dzieciństwa

Dzisiaj zamiast teoori z kreskówek czy też ciekawostek chciałbym się z wami podzielić historyjką z dzieciństwa,nie będzie to może dość długa i pasjonująca opowieść ale to zawsze coś innego,trzeba nieraz wprowadzić coś świeżego na bloga  a nie ciągle jedno i to samo,wiec miłego czytania


Mała scenka z mojego dzieciństwa - miałem może z 10 lat,może trochę więcej, a może mniej, kiedy nagle do drzwi za-dzwonił sąsiad. Powiedział moim rodzicom, że non stop przeklinam i używam określenia „spieprzaj".Dostałem oczywiście jakąś tam karę (chociaż ciężko mi sobie przypomnieć, co mogło zaboleć dziesięciolatka: zakaz dłubania w nosie?,zakaz bawienia się spłuczką do kibla? Nie mam pojęcia) ale wierzcie lub nie - kiedy mówiłem do kogoś „spieprzaj" byłem święcie przekonany, że to po prostu krótsza wersja „uciekaj, gdzie pieprz rośnie  Miało to sens zarówno językowo, jak i znaczeniowo - wiecie, podobnie brzmi, oznacza praktycznie to samo. Skąd więc takie wielkie halo? halo? To jedna z nierozwiązywanych zagadek dzieciństwa, jak pieprzona biała kredka.


Mam nadzieje ze spodobała się wam historyjka,jeśli tak dajcie znać a spróbuje więcej takich historii wygrzebać z pamięci